Tuż obok niewielkiego rynku Kanonii, w jednej z najbardziej malowniczych części Starego Miasta, stoi budynek, którego wielu przechodniów… nawet nie zauważa. Dopiero uważne spojrzenie pozwala dostrzec, że jedna z kamienic jest zaskakująco wąska — tak wąska, że wydaje się niemal nierealna, jakby ktoś wcisnął ją w wolną przestrzeń między dwoma większymi budynkami niczym kartkę papieru między tomami ksiąg.
To właśnie najwęższa kamienica Starego Miasta, mająca zaledwie .... kroków szerokości w dolnej części (mimo że jej fasada optycznie wydaje się szersza dzięki późniejszej przebudowie). Uważa się ją za jeden z najbardziej charakterystycznych „sekretów” warszawskiej Starówki — miejsce, które najlepiej odkrywa uważny wędrowiec lub gracz terenowy, a nie zwykły turysta.
Historia budynku sięga XVII i XVIII wieku, kiedy Warszawa była jeszcze miastem ściśle reglamentowanego gruntu. W czasach, gdy podatki często pobierano od szerokości frontu działki, zaradni właściciele starali się maksymalnie… „oszukać system”. Im węższa była parcela przy ulicy, tym mniej podatku trzeba było zapłacić — dlatego wielu mieszkańców budowało swoje domy w zadziwiająco wąskich granicach.
Ta właśnie kamienica jest pozostałością po takich dawnych praktykach. Choć jej wnętrze jest dziś częściowo przekształcone, pierwotny układ — wąski korytarz, strome schody i niewielkie izby — wciąż oddaje klimat życia dawnych mieszczan, upchanych na minimalnej przestrzeni, ale zawsze pomysłowych.
Kamienica jest też przykładem kunsztu dawnych architektów, którzy potrafili zmieścić cały funkcjonalny dom na mikroskopijnej parceli. Fasada, choć wąska, jest pięknie ozdobiona, a jej perspektywa wydłuża ją optycznie — to świadoma gra z odbiorem, stosowana przez barokowych i późniejszych budowniczych.
W czasach PRL-u, podczas odbudowy Starego Miasta, kamienicę zrekonstruowano wiernie, zachowując charakterystyczną wąskość, dzięki czemu dziś stanowi ona niezwykły kontrapunkt dla szerokich fasad okolicznych budynków.
Jak każda nietypowa budowla, kamienica doczekała się własnych legend. Jedna z nich mówi, że mieszkał tu niegdyś miejski pisarz, który potrzebował tylko światła z okna i wąskiego stolika przy ścianie — resztę życia wypełniały mu wędrówki po Starówce.
Inna historia głosi, że w kamienicy mieszkała córka kanonika z pobliskiej Kanonii, zakochana w skromnym uczniu szewskim. Ojciec nie chciał zgodzić się na ich małżeństwo, więc młodzi spotykali się w domu tak małym, że — jak mówiono — „dwóm wystarczyło zaledwie tyle miejsca, by serca miały gdzie stanąć obok siebie”.
Dziś najwęższa kamienica jest jednym z ulubionych „sekretnych punktów” przewodników i twórców gier terenowych. To miejsce, które nie krzyczy, nie reklamuje się, nie błyszczy — ale nagradza tych, którzy patrzą uważniej.
Zadanie 6:
Na Starym Mieście kryją się miejsca, które łatwo minąć, choć opowiadają jedne z najciekawszych historii Warszawy. Jednym z nich jest najwęższa kamienica, ukryta wśród swoich większych sąsiadów tak sprytnie, jakby próbowała schować się przed światem.
Powstała na niezwykle wąskiej działce — takiej, na której kiedyś niektórzy budowali domy, aby płacić mniejsze podatki. Dziś jej fasada wygląda jak cienki pasek historii przyklejony do sąsiedniej kamienicy. A jednak przez wieki mieszkali tu ludzie, pracowali, kochali i przetrwali najtrudniejsze czasy miasta.
Twoim zadaniem jest poczuć tę wyjątkową ciasnotę… na własnych krokach.
👉 Co masz zrobić?
Znajdź najwęższą kamienicę na Starym Mieście — stoi niedaleko upadłego dzwonu, a jej front jest tak wąski, że trudno uwierzyć, że to w ogóle dom.
Stań dokładnie przed jej fasadą, twarzą do budynku.
Przejdź jej szerokość, stawiając kroki od jednej krawędzi fasady do drugiej.
Policz kroki i zapisz wynik zaokrąglony do najbliższej liczby całkowitej.
To jedno z tych miejsc, które udowadniają, że historia Warszawy mieści się nawet w szczelinie między kamieniami.