Stwór ten to jeden z najbardziej rozpoznawalnych bohaterów warszawskich legend. W średniowieczu i wczesnej nowożytności wierzono w istnienie potworów, które zamieszkiwały lochy i podziemia miast — a Warszawa, ze swoimi wąskimi uliczkami, piwnicami i mrocznymi zakamarkami, była idealnym miejscem do narodzin takich opowieści.
Według dawnych kronik tajemniczy potwór był stworzeniem o spojrzeniu tak potężnym, że zamieniał ludzi w kamień. Jego ciało łączyło cechy koguta, węża i smoka, a jego pojawienie się miało zwiastować nieszczęścia. Warszawiacy opowiadali, że bestia zamieszkała w jednej z piwnic niedaleko Rynku Starego Miasta, a jej legenda była tak silna, że przez wieki ostrzegano dzieci, by nie zapuszczały się w ciemne korytarze.
Choć dziś nikt nie wierzy w realne potwory, ten stał się symbolem warszawskiej Starówki: pojawia się na szyldach, rzeźbach, w dekoracjach i opowieściach przewodników. Jest jednym z tych elementów miejskiego folkloru, który pomaga poczuć dawny klimat Starego Miasta — pełen tajemnic, mroku i bohaterskich historii.
Zadanie 8:
Stare Miasto to nie tylko pomniki, kościoły i brukowane uliczki. To także miejsce, w którym legendy naprawdę żyją — ukryte w detalach, szyldach, rzeźbach i dekoracjach, które można dostrzec tylko wtedy, gdy patrzy się uważnie.
Jedną z najsłynniejszych legend Warszawy jest opowieść o Bazyliszku — potworze o spojrzeniu tak zabójczym, że zamieniał ludzi w kamień. Miał zamieszkiwać jedną z piwnic w pobliżu Rynku Starego Miasta, a strach przed nim przez wieki był tak silny, że do dziś jego symboliczne wizerunki można znaleźć na budynkach wokół rynku.
Twoim zadaniem jest odnaleźć jedno z takich miejsc, gdzie wciąż widać potwora, który straszył mieszkańców w dawnych czasach.
👉 Co masz zrobić?
Przejdź uliczkami w pobliżu Rynku Starego Miasta.
Wypatruj symbolicznego Bazyliszka — może to być:
rzeźba,
szyld,
płaskorzeźba,
dekoracja na elewacji.
Gdy go znajdziesz, sprawdź numer kamienicy, na której się znajduje.
Wpisz ten numer do Asystenta Gry.
Bazyliszek może już nie straszy… ale wciąż obserwuje.
Zobaczysz go tylko wtedy, gdy przejdziesz ulicami tak, jak robią to poszukiwacze tajemnic — krok wolniej, wzrok wyżej.